jezus chrystus
Wiedza ogólna

Dlaczego Jezus Chrystus jest Królem?

104

Autor: ks. Piotr Maciejak 

Nigdy nie nosił korony królewskiej, nie trzymał berła w ręku, nie zasiadał także nigdy na tronie królewskim. A jednak ten tytuł Zbawicielowi najzupełniej się należy i to w zakresie, jakim nie dysponował żaden władca świata.

Jezus Chrystus żyjąc na ziemi, niejednokrotnie podkreślał swoje prawa do królewskiego tytułu. Kiedy Piłat zapytał Go podczas sądu: „Czy Ty jesteś królem żydowskim?”, otrzymał zdecydowaną odpowiedź: „Tak, jestem królem” (J 18,34-37). Piłat musiał to dobrze to zapamiętać, skoro jako tytuł winy umieścił napis na krzyżu w trzech językach: „Jezus Nazarejczyk, król żydowski” (J 19,19). Dla potwierdzenia, że jego królestwa nie można porównywać do królestw ziemskich, Chrystus mówił do Piłata: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz królestwo moje nie jest stąd” (J 18,36). Chociaż Chrystus wyrzekł się podbojów ziemskich, to jednak wiele razy dał znać, że jest Panem wszechświata i nim rządzi. Na dowód tego między innymi: uciszał burze i żywioły (por. Mt 8,18,23-27), zamienił wodę w wino (por. J 2,1-11), rozmnażał chleb (por. Mt 14,13-23; Mk 6,33-46; Łk 9,11-17; J 6,2-15), czynił cudowne połowy ryb (por. Mt 4,18-22; Mk 1,16-20; Łk 5,1-11; J 21,1-7), chodził po wzburzonych falach (por. Mt 14,22-33; Mk 6,47-52), uzdrawiał chorych (por. Mt 9,27-31; J 9,1-41; Mt 12,22-23; Mt 8,2-4; Mk 1,40-45); wskrzeszał umarłych (por. Mt 9,23-26; Mk 5,35-43; Łk 7,11-17; J 11,28-46), złe moce były mu posłuszne (por. Mt 8,28-34; Mk 5,1-20; Łk 11,14-15; 11,17-23). Jezus Chrystus określał siebie „panem szabatu” (Łk 6,5), dawał swoim uczniom moc odpuszczenia grzechów (por. J 20,22-23), czynienia cudów (por. Mk 16,17-18). Miał odwagę powiedzieć: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi” (Mt 28,18). Zapowiadał również, że przyjdzie na końcu świata jako Król, aby sądzić wszystkie narody ziemi, a przyjdzie w otoczeniu aniołów: „Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie, pełnym chwały. I zgromadzą się przed nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: »Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata«. (…) Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: »Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom«” (Mt 25,31-46).

Z królowaniem Syna Bożego łączy się uroczystość Jezus Chrystusa, Króla Wszechświata, która została wprowadzona do liturgii Kościoła katolickiego przez papież Pius XI na zakończenie roku jubileuszowego dnia 11 grudnia 1925. „Ponieważ rok święty (1925) dał niejedną okazję dla potwierdzenia Chrystusowego królestwa, wydało nam się przy tym naszym apostolskim posługiwaniu rzeczą słuszną przychylić się do próśb wielu kardynałów, biskupów i wiernych, zanoszonych do nas osobno i wspólnie, aby kończący się ten rok uwieńczyć specjalnym świętem Pana naszego Jezusa Chrystusa Króla, i wprowadzić je do liturgii kościelnej” (Encyklika „Cum annus sacer” z 11 grudnia 1925 roku). Papież nakazał nadto, aby we wszystkich kościołach tego dnia po nabożeństwie głównym przed wystawionym Najświętszym Sakramentem odmówiono litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz akt poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu. Nowa liturgia (od roku 1969) przeniosła to święto na ostatnią niedzielę roku kościelnego dla podkreślenia, że wszystko, co posiadamy i czego się spodziewamy na świecie, ma swój początek i mieć będzie swój chwalebny koniec w Jezusie Chrystusie.

Gdy chodzi o osobę Jezusa Chrystusa określanie Go jako – Chrystus Król Wszechświata, wydaje się dziwne. Nigdy nie nosił korony królewskiej, nie trzymał berła w ręku, nie zasiadał także nigdy na tronie królewskim. A jednak ten tytuł Zbawicielowi najzupełniej się należy i to w zakresie, jakim nie dysponował żaden władca świata. Oto powody, dla których papież uważał, aby to święto wprowadzić do kalendarza liturgicznego: Władcy ziemscy nabywają tytuł królewski: przez dziedziczenie, nominację lub podbój. Wszystkie trzy tytuły dają Jezusowi Chrystusowi pełne prawo do korony i najwyższej władzy. Jako człowiek, w swej ludzkiej naturze, pochodził on przecież w prostej linii od króla Izraela, Dawida. Wykazują to Ewangeliści podając Jego rodowód, przypominając Jego drzewo genealogiczne (por. Mt 1,5-16; Łk 3,23-38). W narodzie wybranym ta prawda była tak pospolicie znana, że powszechnie nazywano Go wprost „Synem Dawida” (por. Mt 22,41-46; Mk 12,35-37; Łk 1,27,32; 20,41-44; 2 Tm 2,8; Ap 22,16). Tak więc z krwi i dziedziczenia miał prawo Chrystus Pan do tytułu Króla. Królowie ziemscy zdobywają również tron drogą podboju. Ten tytuł także przysługuje Synowi Bożemu. Chociaż nigdy nie walczył orężem i nie przelewał cudzej krwi dla zdobycia władzy, to jednak przelał własną krew dla zbawienia rodzaju ludzkiego. Chrystus powiedział do Nikodema: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16). Najpiękniej tę prawdę, że jesteśmy zdobyczą Chrystusa, wypowiedział św. Piotr Apostoł: „Wiecie bowiem, że (…) zostaliście wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa jako baranka niepokalanego i bez zmazy” (1 P 1,18-19)

Liturgia Słowa uroczystości

Kościół w bardzo bogaty sposób zestawił teksty Liturgii Słowa wspomnianej uroczystości, aby przed naszymi oczyma tytuł królewski Jezusa Chrystusa ujawnił w pełnym blasku i mocy. W proroctwie Ezechiela pojawia się obraz troskliwego pasterza i sprawiedliwego sędziego (por. Ez 34, 11-12; 34,15-17). Podobna myśl przewija się w psalmie responsoryjnym, w którym Kościół wychwala, jak słodką rzeczą jest należeć do Chrystusowej owczarni (por. Ps 23/22). W drugim czytaniu św. Paweł odkreśla, że zakres panowania Chrystusa obejmuje nie tylko cały rodzaj ludzki, ale „wszelką zwierzchność, władzę i moc”, że pokona On nawet śmierć jako ostatniego wroga. „A gdy już wszystko zostanie mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich” (1 Kor 15,20-26.28).


Autor: ks. Piotr Maciejak

Jestem neoprezbiterem (24 maja br. przyjąłem sakrament święceń kapłańskich). Ukończyłem Wyższe Metropolitalne Seminarium Duchowne w Warszawie. Od 26 sierpnia br. pełnię funkcję wikariusza parafii pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w Pruszkowie. W wolnym czasie chętnie podróżuję, czytam ciekawe książki, słucham muzyki i jeżdżę na rowerze.

Czytania na każdy dzień (Rok B, I)

Oznacz swoją wspólnotę na mapie Archidiecezji Warszawskiej