Grota 1 - zwiastowania
Biblistyka

#Grota (1) Zwiastowania

94

Autor: ks. Mateusz Wyrzykowski

Zwiastowanie dokonuje się bez żadnych świadków. O tym, co wydarzyło się w tym kluczowym momencie historii Zbawienia, dowiadujemy się przede wszystkim z konsekwencji tego wydarzenia oraz skromnej relacji św. Łukasza. W chwili zwiastowania przyszła matka Jezusa jest kilkunastoletnią kobietą (dziewczyny w owych czasach wychodziły za mąż w wieku około czternastu lat), mieszka w Nazarecie i jest żoną Józefa. Według Biblii, Dobrą Nowinę o poczęciu się Zbawiciela w jej łonie miał przynieść Maryi archanioł Gabriel. W przekazie jest jednak kilka momentów, którą są bardzo zastanawiające, i to właśnie nad nim warto byłoby się pochylić u progu rozpoczynającego się adwentu.

Archanioł Gabriel podczas zwiastowania oddał cześć człowiekowi, choć zadaniem aniołów jest oddawanie czci i uwielbianie samego Boga. Niedorzeczne wydaje się, że anioł, który jest istotą duchową, nigdy nie popełnił żadnego grzechu i zawsze oddaje cześć Stwórcy, będąc w Jego bliskości, tu zwraca się do człowieka słowami: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski […]” (Łk 1, 28). „W dawnych czasach pojawienie się anioła ludziom było wydarzeniem niebywałym; oddanie zaś mu czci było uważane za godne szczególnej pochwały. Stąd na chwałę Abrahama zapisano, że gościnnie i z szacunkiem przyjął aniołów. Nigdy zaś nie słyszano o tym, aby anioł człowiekowi składał hołd, dopóki nie pozdrowił Błogosławionej Dziewicy, z czcią wypowiadając słowo «Zdrowaś»” (Św. Tomasz z Akwinu, Wykład pacierza). Archanioł jednak wie, że Maryja, dzięki szczególnej łasce od Boga, została zachowana od grzechu i obdarzona łaskami, które umożliwiały jej wykonanie powołania otrzymanego od Pana. Maryja staje się kimś wyjątkowym w historii Zbawienia, nie ze względu na siebie samą, lecz ze względu na Tego, którego ma urodzić.

Anioł nie mówił Maryi, że urodzi Mesjasza – Matka Boża wywnioskowała to z opisu cech dziecka. Mesjasz miał być bowiem „zwykłym człowiekiem”, prawdziwym Bogiem i Synem Bożym, pochodzącym z rodu Dawida. Jego pojawienie się miało przemienić losy świata i człowieka, a panowanie – trwać na wieczność. Gdy Maryja usłyszała te słowa, zrozumiała, że za jej udziałem wypełnią się wszystkie proroctwa i zapowiedzi, którymi Żydzi karmili się od wieków. Moment ten ujawnia nie tylko jej doskonałą znajomość Pisma Świętego, lecz także jej mocną wiarę. W tamtych czasach wielu doskonale znało Biblię i zawarte w niej proroctwa mówiące o cechach Mesjasza i okolicznościach Jego przyjścia. Maryja jako pierwsza uwierzyła w wypełnienie się tych zapowiedzi. Niektórzy zaś znawcy Słowa Bożego nie dopuszczali tego do siebie, nawet po tym, jak doświadczali cudów, których dokonywał Jezus.

Maryja jest człowiekiem absolutnie wolnym. Podczas zwiastowania nie została do niczego zmuszona, lecz sama podjęła wolę Bożą i zgodziła się na jej realizację w swoim życiu. Anioł przedstawił jej drogę, na którą wzywa ją Pan, lecz ona mogła wybrać inaczej, odrzucając Boże zaproszenie do odegrania jakże ważnej roli w historii Zbawienia. Biorąc pod uwagę ten aspekt, należy zauważyć, że Stwórca podejmuje ryzyko, proponując człowiekowi udział w tak doniosłym dziele. Tak jak na początku dziejów zaryzykował, stwarzając człowieka, tak teraz ryzykuje po raz drugi, czyniąc go „nowym” dzięki zbawczej misji Jezusa. Mogłoby się wydawać, że lepiej byłoby gdyby człowiek nie mógł grzeszyć, lecz jest to jedynie złudzenie. „Gdybyśmy nie mieli prawdziwej możliwości powiedzenia «nie» Stwórcy, wtedy nie bylibyśmy istotami wolnymi, tylko maszynami zaprogramowanymi na opcję nieustannego czynienia dobra. W miłości nie o to chodzi, by osiągnąć efekt zewnętrzny, lecz by kształtować wnętrze, ducha…” (A. Ligęza, M. Wilk, I dadzą mu imię Emmanuel). Kształtowanie ducha i gotowość na przyjęcie Jezusa to najważniejsze zadania, które podczas adwentu powinien w sobie przepracować każdy wierzący.

Maryja również dużo ryzykuje. Ewangelia mówiąca o zwiastowaniu pokazuje wiarę jako wyzwanie i całkowite zawierzenie Bogu. Matka Boża mieszkała w Nazarecie, niewielkim miasteczku, w którym wszyscy się znali. Gdy zgodziła się zostać matką Jezusa, musiała zmierzyć się z opinią innych ludzi – Józefa, bliskich, znajomych. Nie wiedziała, jak odniosą się oni do całej sytuacji. Matka Boża odważyła się narazić na szwank swoje dobre imię, a później zrezygnowała nawet ze wszystkiego, co miała, by chronić poczęte dziecko przed gniewem Heroda. Do tej pory żyła spokojnie w maleńkim Nazarecie. Jej życie było ustabilizowane i przewidywalne. Po tym jednak, gdy zgodziła się na urodzenie Syna Bożego, zaczęła się w jej życiu realizować historia, która od samego początku ją przerasta i nad którą nie była w stanie zapanować – przybycie trzech króli, wyprawa do Egiptu i wszystkie kolejne etapy działalności Jezusa aż po Zmartwychwstanie i ukoronowanie jej na królową nieba i ziemi. Dzięki temu stała się dla nas wzorem człowieka oczekującego na narodziny Jezusa – otwartego na wolę Bożą i przepełnionego wiarą.


Autor: ks. Mateusz Wyrzykowski 

Obecnie wikariusz w parafii NMP Wspomożenia Wiernych w Zalesiu Dolnym i redaktor portalu biblijnego Orygenes+Interesuje się interpretacją Pisma Świętego przez Ojców Kościoła, apokryfami, teologią św. Tomasza z Akwinu, Benedykta XVI i Hansa Ursa von Balthasara.

Czytania na każdy dzień (Rok B, I)

Oznacz swoją wspólnotę na mapie Archidiecezji Warszawskiej