Grota 3 - Józefa
Biblistyka

#Grota (3) Józefa

49

Autor: ks. Mateusz Wyrzykowski

Pismo Święte o Józefie mówi bardzo mało – nie znajdziemy tam ani jednego słowa, które wypowiedział, nie dowiemy się, jak poznał Maryję ani kiedy nastąpił kres jego życia. Tradycja przedstawia go jako cieślę. W powszechnym odbiorze miał być człowiekiem, który w domu zajmuje się wyrabianiem mebli, narzędzi rzemieślniczych czy prostych „maszyn” rolniczych. Niektórzy bibliści uważają, że na jego zawód należy patrzeć w szerszej perspektywie, i dowodzą, że zajmował się też budowaniem domów – w jego czasach bardzo rozwijały się miasta i on również mógł być zaangażowany w taką pracę.

Niektórych może dziwić fakt, że choć Jezus pochodził z rodziny królewskiej, był potomkiem wielkiego króla Dawida, to jego rodzice są ludźmi bardzo biednymi. Maryja z Józefem nie mieszkają na królewskim dworze w Jerozolimie, lecz w Nazarecie i ciężko pracują, aby się utrzymać. Chcąc zrozumieć tę sytuację, musimy się cofnąć do roku 586 przed Chrystusem, kiedy to Jerozolima została podbita i zniszczona przez babilońskiego władcę Nabuchodonozora. „Świątynię spalono; urzędnicy, dowódcy wojskowi i najbardziej znamienici mieszkańcy zostali zgładzeni; w końcu tych, którzy przeżyli, uprowadzono na wygnanie” (2 Krl 25, 7-21; Jr 3, 1-10; 52, 1-16) (H. Shanks, Starożytny Izrael). Był to najbardziej dramatyczny moment w historii Izraela – zniszczono świątynię, miasto i monarchię. O ile po powrocie z wygnania potomkom króla Dawida udało się odbudować miejsce kultu i miasto, o tyle nigdy nie odzyskali oni utraconego prestiżu i władzy. W czasach Jezusa w Jerozolimie rządził Herod, podporządkowany Rzymowi, i faryzeusze, formalnie niemający władzy, ale cieszący się bardzo dużymi wpływami.

Jezus, chociaż urodził się w rodzinie królewskiej, wzrastał w bardzo skromnych warunkach. Nigdy też nie powoływał się na swoje pochodzenie i nie pragnął uzyskać władzy w sensie politycznym. Święty Józef również był człowiekiem niesamowitej pokory, mimo iż wiedział, kim jest i jak wielki wkład w historię izraelskiego narodu wnieśli jego potomkowie.

Momentem przełomowym w życiu Józefa była jego zgoda na to, aby Maryja urodziła dziecko, którego on nie jest ojcem. Oto kolejny moment, kiedy Bóg pokazuje, że do końca szanuje wolność człowieka i czeka na wypowiedziane przez niego „tak”. Gdyby Józef nie przyjął brzemiennej Maryi, byłaby Ona, zgodnie z Prawem, zabita za zdradę małżonka. Biblia Tysiąclecia mówi, że Józef oddalił się z Maryją, ponieważ był człowiekiem sprawiedliwym (Mt 1, 19). Według Prawa Bożego, biorąc ją do siebie, okazał się człowiekiem niesprawiedliwym, ponieważ złamał Prawo, nakazujące zabicie wiarołomnej kobiety. Zdanie to lepiej byłoby przetłumaczyć w następujący sposób: „Mąż Maryi, Józef, chociaż (nie ponieważ) był człowiekiem sprawiedliwym nie chciał narazić Jej na zniesławienie”. Józef zrozumiał, że poczęcie było działaniem Boga, a Maryja nie dopuściła się zdrady.

Choć ewangeliści nie zanotowali ani jednego słowa Józefa, to tak ukazali jego postać, że z jego postawy i decyzji, którą musiał podjąć w trudnej sytuacji, w jakiej się znalazł, możemy wywnioskować, że był człowiekiem niezwykle silnej wiary. Wiary opartej na bezgranicznym zaufaniu wobec Boga. Owo całkowite zawierzenie Bogu i poddanie się Jego woli zapewniło Józefowi tak zaszczytne miejsce w gronie świętych.


Autor: ks. Mateusz Wyrzykowski 

Obecnie wikariusz w parafii NMP Wspomożenia Wiernych w Zalesiu Dolnym i redaktor portalu biblijnego Orygenes+Interesuje się interpretacją Pisma Świętego przez Ojców Kościoła, apokryfami, teologią św. Tomasza z Akwinu, Benedykta XVI i Hansa Ursa von Balthasara.

Czytania na każdy dzień (Rok B, I)

Oznacz swoją wspólnotę na mapie Archidiecezji Warszawskiej