najswietszy_sakrament-ikona
Najświętszy Sakrament

Adoracja Najświętszego Sakramentu

1108

Autor: dk. Krzysztof Kucharski

Jak powinna przebiegać adoracja Najświętszego Sakramentu? Nie ma konkretnego schematu, natomiast podane są pewne wytyczne:

  • modlitwa powinna być skoncentrowana na Chrystusie, a nie np. na Maryi czy świętych; Przy okazji pojawia się problem nabożeństwa majowego i pierwszosobotniego przed wystawionym Najświętszym Sakramentem, ale nie będziemy się w niego tu zagłębiać;
  • powinna zawierać następujące elementy (porządek dowolny): czytanie Pisma Świętego, rozważanie, śpiew, modlitwy uwielbienia i prośby, milczenie;
  • w modlitwie trzeba zawsze dawać pierwszeństwo uwielbieniu przed prośbami;
  • należy dostosować adorację do aktualnego okresu liturgicznego;

Na koniec, kilka porad dotyczących osobistej adoracji w milczeniu, która staje się coraz popularniejsza i można ją praktykować szczególnie w tych kościołach, w których Najświętszy Sakrament wystawiony jest przez większą część dnia, np. u jezuitów na ul. Świętojańskiej. Po pierwsze, Najświętszy Sakrament jest wystawiony po to, aby na Niego patrzeć, więc podstawową czynnością podczas adoracji jest patrzenie. (Nota bene, odnosi się to także do podniesienia hostii i kielicha podczas Mszy Świętej. Cześć Chrystusowi oddaje się wtedy właśnie przez popatrzenie a nie przez spuszczanie wzroku i pochylenie głowy). Po drugie, zasadniczo nic więcej już nie trzeba robić, wystarczy po prostu być. Jak powiedział pewien wieśniak, parafianin św. Jana Marii Vianneya, spytany przez niego, co robi tyle czasu w kościele wpatrując się w tabernakulum: „Nic, ja patrzę na Niego, a On patrzy na mnie”. Jest to trudniejsze niż się na pierwszy rzut oka wydaje, gdyż jesteśmy przyzwyczajeni do aktywności i korci nas, żeby „coś” zrobić, np. odmówić koronkę, różaniec, zacząć czytać Pismo Święte czy odmawiać brewiarz lub inne modlitwy. Poza tym, od razu zaczynają galopować nam po głowie różne myśli, przypominają się zdarzenia, rozmowy, sprawy. Trzeba to przeczekać. Właśnie dlatego dobrze jest poświęcić na adorację minimum pół godziny, jeśli oczywiście można, bo dopiero po pewnym czasie, różnym dla każdego, ale orientacyjnie wynoszącym 15 minut, „wchodzimy” w adorację. Nabrawszy pewnego doświadczenia, możemy któregoś dnia ze zdziwieniem zauważyć, że minęła godzina, a nam jest dobrze i chętnie byśmy jeszcze dłużej tu pobyli. Dodatkową motywacją do praktykowania adoracji może być także fakt, iż za  odprawienie półgodzinnej adoracji Najświętszego Sakramentu można uzyskać codziennie odpust  zupełny. Właściwą postawą ciała podczas adoracji jest taka, która jest wygodna dla nas i nie przeszkadza innym, czyli w praktyce będzie to najczęściej siedzenie na przemian z klęczeniem.

Zobacz również:


Autor: dk. Krzysztof Kucharski

Obecnie odbywa praktyki diakonatu w parafii św. Józefa w Pruszkowie i przygotowuje się do święceń prezbiteriatu. 

Czytania na każdy dzień (Rok B, I)

Oznacz swoją wspólnotę na mapie Archidiecezji Warszawskiej